Test radia TechniSat TECHNIRADIO SOLAR 2
Nastawienie na ten test jest oczywiste: radio musi się naprawdę wykazać — i to z dwóch powodów. Po pierwsze, nie jest tanie. Jak na standardy radioodbiorników survivalowych jest wręcz drogie. Po drugie, jest prezentowane jako najlepsze radio awaryjne na rynku. Takie obietnice wymagają twardych dowodów. Oto one.
Co w zestawie?

Zestaw jest skromny. Oprócz samego radia w pudełku znajdziesz instrukcję obsługi i kabel USB-C do ładowania. Nic więcej. Z jednej strony nie ma tu żadnych zbędnych dodatków, z drugiej — przy tej cenie przydałby się chociażby pokrowiec transportowy. Istotne jest jednak to, że kabel USB-C pozwala naładować radio praktycznie z dowolnego źródła: ładowarki sieciowej, powerbanku, laptopa, a nawet panelu solarnego.
Pierwsze wrażenie
Dokładnie tego oczekiwałem po radiu survivalowym za prawie 400 złotych — solidność, solidność i jeszcze raz solidność. Radio sprawia wrażenie, jakby można go używać w zastępstwie młotka. Nic nie skrzypi, plastiki są idealnie spasowane, a całość leży pewnie w dłoni.
Oczywiście od razu chwyciłem za korbkę — i tylko potwierdza ona tę ocenę. W przeciwieństwie do tanich chińskich modeli, gdzie korbka sprawia wrażenie, jakby miała zaraz odpaść, tutaj jest dokładnie odwrotnie. Mechanizm działa płynnie, a sam materiał sprawia wrażenie, jakby był wykonany z nowej generacji wytrzymałego tworzywa. To detal, ale w kontekście sprzętu survivalowego — detal krytyczny.
Jakość odbioru i strojenia
Technisat TECHNIRADIO SOLAR 2 to bez wątpienia radio z dobrym odbiorem. Jest ono wyposażone w antenę teleskopową, która przez cały czas testu pozostawała złożona. Mimo to bez najmniejszego problemu odebrałem wszystkie będące w teoretycznym zasięgu stacje FM, a także stacje DAB+, których pokrycie w Polsce jest nadal niewielkie. Automatyczne przeszukiwanie pasma działa perfekcyjnie.
Jaka jest jakość dźwięku? Czy radio jest głośne?
To aktualnie jedyne radio survivalowe na rynku oferujące odbiór nie tylko FM, ale również nowoczesny standard cyfrowy DAB+. I słychać to doskonale. Radio gra naprawdę dobrze — czystość dźwięku, szczególnie przy stacjach DAB+, jest na zupełnie innym poziomie niż w przypadku konkurencji ograniczonej do samego FM. Warto podkreślić, że dzięki DAB+ nie tylko mamy lepszą jakość, ale również dostęp do większej ilości stacji radiowych, których nie ma na falach AM czy FM. Próbki brzmienia w praktyce prezentuję na poniższych fiilmach:
Przy okazji radio z DAB+ wyświetla dodatkowe informacje i samodzielnie ustawia godzinę w radiu.
Jakość brzmienia rozmów
Jakość brzmienia muzyki
Drugi istotny parametr to głośność. Miernik wskazuje poziom 70–75 decybeli na maksymalnym ustawieniu, co oznacza, że radio jest co najmniej wystarczająco głośne. Dla kontekstu: 70–75 dB to poziom głośnego biura. Zgodnie ze wskazaniami WHO nie powinno się w ogóle słuchać tego radia na maksymalnym dźwięku z bliska przez dłuższy czas — z uwagi na ryzyko uszkodzenia słuchu. Innymi słowy — zapas głośności jest aż nadto wystarczający.
Jak sprawdza się korbka?
Jakość wykonania korbki omówiłem wyżej — czas na test praktycznego działania. Producent podaje, że kilka minut intensywnego kręcenia daje kilkanaście minut słuchania radia. Jak to w takich przypadkach bywa, domyślam się, że tempo kręcenia w testach producenta było kosmiczne, a radio grało na jednej trzeciej głośności.
Ja postanowiłem podejść do tego uczciwie: kręciłem normalnym, komfortowym tempem i testowałem wydajność przy maksymalnej głośności. Wynik? Idealna proporcja 1:1. Po 3 minutach kręcenia radio grało na pełnej mocy przez kolejne 3 minuty. To doskonały rezultat, który oznacza, że w sytuacji awaryjnej wystarczy kręcić korbką od czasu do czasu, żeby mieć stały dostęp do informacji.
Jak sprawdza się powerbank?
Pojemność wbudowanego akumulatora to 3000 mAh, więc nie ma mowy o pełnym naładowaniu baterii współczesnego smartfona. Ale tutaj kluczowe pytanie brzmi inaczej: czy powerbank jedynie podtrzymuje poziom naładowania telefonu, czy faktycznie go ładuje?
Dobra wiadomość — procent naładowania telefonu wzrasta. Radio realnie ładuje podłączone urządzenie, a nie tylko spowalnia rozładowywanie. W sytuacji kryzysowej ta różnica jest ogromna: nawet częściowe doładowanie smartfona może wystarczyć do wykonania połączenia alarmowego czy wysłania wiadomości.
Ile radio wytrzymuje na akumulatorze?
Producent deklaruje 25 godzin pracy na pełnym naładowaniu — oczywiście przy umiarkowanej głośności — a samo ładowanie ma trwać około 4 godzin. Postanowiłem sprawdzić jakość akumulatora nieco inaczej niż sugeruje to producent.
Zamiast podłączać radio do gniazdka sieciowego, podłączyłem je kablem do laptopa i ładowałem przez zaledwie 40 minut. Wynik jak na ładowanie z USB laptopa jest bardzo dobry: dało to równo 4 godziny grania — i to nie przy umiarkowanej, lecz przy maksymalnej głośności. Jeśli ekstrapolować te wyniki na pełne ładowanie sieciowe, deklarowane 25 godzin wydaje się jak najbardziej realne.

Jak świeci latarka?
Na koniec latarka, która działa w dwóch trybach jasności. Różnica między trybami jest wyraźnie widoczna. Latarka świeci naprawdę dobrze i widać, że z powodzeniem może zastąpić oddzielną latarkę w plecaku ewakuacyjnym. To jeden element mniej do pakowania i jeden problem mniej w sytuacji, gdy liczy się każdy gram i każdy centymetr przestrzeni.
Podsumowanie
TechniSat TECHNIRADIO SOLAR 2 nie jest tanie — ale robi coś, czego chciałoby się oczekiwać od każdego drogiego produktu: w każdym przetestowanym aspekcie daje pokaz tego, za co płacisz. Solidna budowa, doskonały dźwięk DAB+, uczciwa korbka z proporcją 1:1, powerbank, który realnie ładuje telefon, i latarka zastępująca osobny sprzęt.
Moim zdaniem opinia najlepszego radia survivalowego na rynku jest w pełni uzasadniona. Jeśli szukasz czegoś niezawodnego, co daje pewność w sytuacji kryzysowej — TechniSat TECHNIRADIO SOLAR 2 jest dla Ciebie.
Jeśli zainteresował Cię ten model – możesz go zamówić w naszym sklepie z darmową dostawą.
